sobota, 3 maja 2014

Harry by Alayn

  Byłaś w galerii handlowej. Kupowałaś właśnie to, gdy do sklepu weszła postać. Była zasłonięta, gdyż miała czapkę i bardzo ciemne okulary. Zdziwiłaś się. Poszłaś za nim do działu męskiego. On na ciebie spojrzał, a ty odwróciłaś automatycznie wzrok. Wreszcie tajemnicza postać zapytała się ciebie :
- Co ty jesteś kolejnym paparazzi? Odwalcie się ode mnie raz na zawsze, jasne?! - powiedział gość zdejmujący okulary.
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!! Harry Styles, o mój bosh to naprawdę ty! Nie nie jestem żadnym paparazzi. Jestem twoją najwierniejszą fanką!
- O matko to jeszcze gorzej -.- Jak masz na imię?
- No ten....No mam na imię [T.I]. Jesuuuu...
- No to spoko, cześć. - Rozmowa się toczyła. A gdy Harry powiedział że musi już iść, kazał ci napisać swój numer telefonu.

*Następnego dnia
Zadzwonił do ciebie telefon. Odebrałaś. Odezwał się znajomy głos. Zadzwonił do ciebie Harry. Mieliście się spotkać w warszawskim parku o 17 : 30. Zaczęłaś płakać, bo nie sądziłaś że kiedykolwiek jeszcze usłyszysz głos idola. Była już 15 więc zaczynałaś się szykować. Oczywiście najpierw zjadłaś frytki, które miałaś na obiad. Potem poszłaś do swojego pokoju i otworzyłaś szufladę z ciuchami na najważniejsze okazje. Ubrałaś się w to, a następnie uczesałaś się w to i wyszłaś biegiem. Czekałaś pół godziny, i nic. Nikt się nie zjawił. Zadzwoniłaś do Harrego, ale komórka nie odpowiadała. Zaczęłaś płakać. W końcu zawróciłaś do domu. Wieczorem zadzwonił Harry. Odebrałaś i znów zaczęłaś płakać. Okazało się że Harry czekał w innym parku..............Wszystko się wyjaśniło. A wy od tego czasu...spotykaliście się codziennie....aż w końcu zostaliście parą...

_________________________________________________________________________________
Mam nadzieje że kolejna historyjka się podobała. Do zobaczenia w następnym wpisie. ;) / Alayn

piątek, 2 maja 2014

Notka by Olarry

A więc, moi mili. Ostatnio nie mam weny na jakieś dotkliwe historie, teraz mam fazę na straszne historie lub takie, w których bohaterzy mają jakieś moce.
Nie mam pojęcia czemu? Poza tym, nie mam okazji pisać, no siostra ma mojego lapka i poza tym moja nauczycielka od fortepianu w muzycznej zadała mi taką pracę domową że ręce opadają. Mam codziennie grać po 10 razy każdy utwór i zapisywać ile czasu na to poświęciłem.
Za każdym razem mam stawiać +/-
Do napisania robaczki/ Olarry :*

niedziela, 27 kwietnia 2014

Zayn by Alayn...

   -  [T.I] schodź na obiad - Zawołała twoja mama. Wzięłaś telefon z komody i zeszłaś na dół, o mało się nie przewracając. Czekałaś na telefon z radia, bo miały być ukazane wyniki na największą Directionerkę. Jadłaś zupę pomidorową, gdy usłyszałaś dźwięk dzwonka twojego telefonu. Odebrałaś podekscytowana i ku twojemu zdziwieniu wygrałaś spotkanie z ulubieńcami. Rozpłakałaś się. W tym momencie spełniły się twoje marzenia. Do studia nagrań miałaś przyjechać za tydzień we wtorek w Warszawie o godzinie 17 : 30. Po obiedzie szybko poleciałaś do swojego pokoju i zadzwoniłaś do swojej BF. Od razu chciałyście się spotkać. Założyłaś to. Wybiegłaś do parku. Twoja przyjaciółka czekała, ale w nieco dziwnym ubraniu. Była ubrana w to. Zdziwiłaś się. Doszłaś niepewnie do ławki na której siedziała kumpela. Dużo gadałyście, ale wreszcie doszłaś do pytania o nowy image.
- [I.P] czemu ubrałaś się tak...tak mrocznie, wręcz gotycko?
- Bo tak! Lubię zmiany, pewnie za tydzień znów będę słodziutką dziunią.
- Dobra...ja się nie mieszam w sprawy wyglądu...- Odpowiedziałaś, pożegnałyście się wstałaś i poszłaś do domu.


*tydzień później

- O matko, to już dziś, w co się ubrać, w co się uczesać?! No dobra pierwszy krok to fryzura. Czas zacząć! - Uczesałaś się w to. Następnie ubrałaś się w to. Zeszłaś ze schodów na śniadanie. Twojej mamy nie było, a na stole widniała karteczka, że pojechała do Paryża, bo wygrała wycieczkę, więc musiałaś sama sobie radzić sama z dojazdem do Warszawy. Z godziny 11:00, zrobiła się 16. Wsiadłaś do najbliższego autobusu, który zawiózł cię na dworzec. Z dworca pobiegłaś do kasy, a z kasy sprintem na pierwszy peron. Akurat zdążyłaś na ostatni w tym dniu odjeżdżający do Warszawy pociąg.
*godzinę później

- Dobra, gdzie to jest..Jest 17:13. Mam 17 minut na dotarcie do studia, po prostu bajecznie. - Poszłaś w lewo, potem szłaś jakieś 10 minut prosto i dotarłaś do wielkiej agencji nagrań. Weszłaś do środka i oniemiałaś. Podeszłaś do portierki i przedstawiłaś się. Powiedziałaś że wygrałaś konkurs na najlepszą Directionerkę.. Portierka przekierowała cię do sali nr 86 na VII piętrze. Wjechałaś windą i pojawiła się przed tobą ta sala. Zrobiłaś pierwszy krok i twoim oczom ukazało się studio nagraniowe. Po chwili czekania, do pokoju wbiegł Niall. Za nim Louis, Harry i Liam. Ale brakowało ci jednego członka zespołu. Okazało się, że Zayn szykował niespodziankę, gdyż chłopaki bez słowa, zaprowadzili cię do pokoju gwiazd. Zayn czekał na ciebie ubrany w to. Podszedł do ciebie i powiedział :
- Cześć, to ty jesteś [T.I]? Czekaliśmy na ciebie. Proszę usiądź przy stole. - Usiadłaś. Wypiłaś pyszną oranżadę przygotowaną przez Liama, który siedział koło Ciebie i zjadłaś ciastka przygotowane przez Niall'a i Harrego. Gdy przyszła pora na główną atrakcję. Niall wziął cię na barana i pojechaliście znów do sali nagraniowej. Więc domyśliłaś się, że będziecie nagrywać hit. Bardzo się ucieszyłaś bo ta piosenka miała być na tym albumie. Więc nagraliście kawałek hitu, po czym Zayn stwierdził, że najwyższy czas na gadżety. Dostałaś od nic autografy, zdjęcia, przypinki, długopisy, plakaty, koszulki. Na sam koniec odprowadzili cię do wyjścia. Każdy z nich dał ci całusa w policzek. Machając im wsiadłaś do autobusu, który miał zawieść cię na dworzec. I tak się stało. Potem wróciłaś pieszo do domu, bo spotkałaś swoją przyjaciółkę. Gadałyście aż doszłyście do domu. Weszłaś na górę do pokoju. Z jednej strony byłaś szczęśliwa, a z drugiej podłamana. Nie mogłaś uwierzyć, że spotkałaś swoich idoli, zwłaszcza Zayn'a. A z drugiej strony nie wiedziałaś gdzie podziewała się twoja mama. Otóż usłyszałaś pukanie i zeszłaś zobaczyć kto to. Twoja mama wróciła, gdyż jej lot do Paryża został odwołany, było koło 22:00 więc nie wiedziałaś co masz zrobić, czy nadal się uśmiechać, czy iść spać, po dniu pełnych emocji. Jednak wybrałaś to drugie. Zasnęłaś. Tak skończyła się pierwsza historia.
__________________________________________________________________________________
Mam nadzieję, że się podobała moja pierwsza historia. Liczę na komentarze! / Alayn

Cześć! *.*

Cześć!
Mam na imię Ola, piszę tego bloga z moją przyjaciółką, która ma na imię Ala.
Ala napisze wam kilka zdań o sobie:

Dobra, Olka wreszcie przekazała mi komputer więc mogę coś pisać :) No to tak mam 13 lat. To jest mój pierwszy, poważny blog prowadzony z drugą osobą. Nie wiem jak to się stało, że nagle wpadłyśmy z Olą na ten pomysł. Mam dosyć nieogarniętą klasę....Walą takie suchary, że czterech murzynów by się najadło. Od razu mówię, że jestem starsza od Olarry ( fandom Oli - Ola+ Harry Styles), sama wymyśliłam...
Bardzo się z Olką różnimy! Ale i tak ją kocham <3 Moim ulubieńcem z 1D jest Zayn...
Kocham żelki, zwłaszcza colusiowe i kocham liczbę 78 <3 Jest dla mnie szczęśliwa. Nie mam chłopaka, chociaż chciałabym mieć. Będę się podpisywała Alutka lub Alayn...

Dobra, koniec tej biografii. Parę spraw dotyczących bloga:
1) będziemy pisać co kilka dni, na pewno nie regularnie.
2) Każdy post będzie o kimś innym,
3) Będziemy co jakiś czas robić konkursiaki
UWAGA!
Jak nie będziecie komentować nie będziemy pisać...
Bohaterki nie będą miały imion. Będą przedstawiane jako T.I czyli Twoje Imię
Tak samo z przyjaciółkami bohaterki I.P- imię przyjaciółki
Niektóre rozdziały będą mega zboczone, a niektóre będą w atmosferze jak na pogrzebie. Ale to zależy od naszego samopoczucia...
Nie zanudzamy was i prawdopodobnie Alutka dziś napisze pierwszego posta
Olarry i Alayn pozdrawiamy!